Samorządowy Serwis Internetowy Gminy Rędziny

12

grudnia
wtorek
Imieniny: Dagmary, Aleksandra, Ady
28 listopada 2017 Wydarzenia

„Dziękujemy za każdy najmniejszy produkt”

Paweł Poliszewski to nauczyciel i  wicedyrektor Zespołu Szkół Samochodowo – Budowlanych w Częstochowie. To również działacz społeczny m.in. organizator zbiórek żywności pod patronatem Banku Żywności oraz akcji krwiodawstwa, także w naszej gminie. Właśnie na ten temat, choć nie tylko, rozmawialiśmy z nim w przededniu kolejnej zbiórki

Kiedy rozpoczął Pan działalność społeczną?

Paweł Poliszewski: Początki sięgają lat szkolnych, a w dorosłym życiu  to od 1999 roku, kiedy powołano mnie na funkcję społecznego kuratora sądowego i nieprzerwanie tę funkcję pełnię. W swej  pracy kuratorskiej pomagam rodzinom oddziałując   profilaktyczno-resocjalizacyjne, oraz  opiekuńczo-wychowawczo. Poza tym przez cztery lata  byłem  radnym dzielnicy Trzech Wieszczów w Częstochowie, stąd zresztą pochodzę. W 2012 roku nawiązałem  współpracę z częstochowskim oddziałem Banku Żywności – zaproponowałem siebie do roli wolontariusza i jednocześnie organizatora zbiórek żywności. Zacząłem to robić w Mstowie, najpierw w jednym punkcie handlowym. Projekt spotkał się z dużym zainteresowaniem lokalnej społeczności i pozytywnym odzewem. Zbiórki odbywają się trzy razy w roku: przed Wielkanocą, we wrześniu akcja „Podziel się posiłkiem” oraz  przed  Bożym  Narodzeniem.

W 2015 roku postanowił Pan rozszerzyć organizowaną przez siebie akcję o gminę Rędziny…

PP: Tak. Początkowo również odbywała się  w  sklepie ”ABC” na rędzińskim osiedlu. Później otwarto w Rudnikach duży market „Dino” i od drugiej zbiórki w tej gminie kwestujemy również tam. Nie byłoby to możliwe bez moich współpracowników – wolontariuszy : młodzieży szkolnej, studentów   osób pracujących zawodowo. Podziękowania za szczególne zaangażowanie należą się również: dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Rędzinach Jolancie Brzozowskiej – Ciurze, dyrektor Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Rędzinach Barbarze Gołdzie i pracownikom socjalnym, prezesowi klubu sportowego Unia Rędziny Pawłowi Rybakowi, dyrektorom szkół, nauczycielom oraz wójtom gminy Pawłowi Militowskiemu i Mariuszowi Spiechowiczowi, którzy dali projektowi zielone światło i pomogli w jego realizacji. Co szczególnie warte podkreślenia, mieli świetny pomysł, aby podczas  podsumowania  zbiórki,  gdy rozdaję pamiątkowe dyplomy, w GOK-u ufundować  duży tort, kawę i herbatę.

Dlaczego wybór padł akurat na Rędziny?

PP: To wyszło dość przypadkowo. Robiłem zbiórkę w Mstowie i w końcu po sąsiedzku poszło też na Rędziny, w których mam wielu znajomych. Rozmawialiśmy i od słowa do słowa rozmowy przerodziły się w działania. Na podstawie dotychczasowej   doświadczeń  stwierdzam,  że   w Rędzinach  jest  dobry  klimat  do  rozwoju  wolontariatu.

 Jest Pan zadowolony z wyników dotychczasowych zbiórek? Zarówno pod kątem zainteresowania, jak i ilości zebranych projektów.

PP: Jedną  z najważniejszych cech wolontariatu jest oddziaływanie na społeczeństwo. Każda akcja jest  sukcesem i wydarzeniem. Skala bywa bardzo różna. Tu nie chodzi o to, że jeśli zbierze się dużo to jest super, a jak mniej to jest gorzej. Dziękujmy za każdy najmniejszy produkt przekazany podczas zbiórki. Ważne jest zaangażowanie i zrozumienie potrzeby pomocy osobom najbardziej potrzebującym mieszkańcom naszych miejscowości. Wielokrotnie małe dzieci przy udziale swoich opiekunów do koszyka dokładają np. batony i inne słodkości, osoby starsze, którym się nie przelewa  darują produkty. Cieszę się, że jest zainteresowanie ze strony  darczyńców,  którzy czują  potrzebę wspierania zbiórki i dzielenia się żywnością. Według badań psychologicznych,  pomagając innym  stajemy  się  zdrowsi  i dłużej  żyjemy – czyli pomagając  innym,  pomagamy sobie.

Najbliższą bożonarodzeniową zbiórkę mamy 1, 2 i 3 grudnia. W tych samych sklepach na terenie gminy Rędziny?

PP: Tak w  tych  dniach w całej Polsce  oraz w markecie „Dino” w Rudnikach i „ABC” w Rędzinach – Osiedlu. Zapraszam  wszystkich   do  udziału  w zbiórce  liczę  na  Waszą  obecność w  tych  dniach.

W Rędzinach  zorganizował  Pan  również  akcje  krwiodawstwa. Planuje Pan kolejne?

PP: Dotychczas były dwie akcje. Odzew był umiarkowany. Chętnych nie było wielu, tak liczyłem. Akurat  tak  się nieszczęśliwie zbiegło, że  ci  mieszkańcy gminy Rędziny  którzy regularnie oddają krew, chwilę  wcześniej  już zrobili to gdzie  indziej i po prostu nie mogli. Część  znajomych która się deklarowała przechodziła infekcje i się nie odliczyli. W najbliższym czasie nie planuję, ponieważ zajmują mnie różne inne  projekty,  ale w  przyszłości   mogę do  tego powrócić.

Właśnie. Podjął Pan się w dużego przedsięwzięcia, jakim jest budowa pomnika dla najwybitniejszego polskiego pięściarza, urodzonego w Częstochowie Jerzego Kuleja. Jako pomysłodawca Przewodniczy Pan Społecznemu Komitetowi w którym jest wiele osobistości Proszę powiedzieć na jakim etapie jest ta inicjatywa?

PP: Społeczny Komitet zawiązał się w końcu kwietniu br. jego celem jest upamiętnienie Jerzego Kuleja pomnikiem. W skład Komitetu wchodzą członkowie honorowi m.in. Andrzej Supron olimpijczyk, Zbigniew Buczkowski aktor, Marek Cieślak żużlowiec trener, Marek Piwowski reżyser., Jerzy Rybicki pięściarz, mistrz olimpijski. W minionym miesiącach wśród wielu propozycji Komitet szukał odpowiednich lokalizacji (3) na pomnik. Zgodnie z moją propozycją  podczas sondy przeprowadzonej w lokalnym mediach, większość mieszkańców wskazała miejsce, która w ich odczuciu jest najbardziej właściwa, czyli styk ul. Piłsudskiego z I Aleją NMP. Jest tam tzw. wyspa  przy sygnalizacji  świetlnejMamy już do tego  miejsca  pozytywne  opinie  Miejskiego Zarządu Dróg w Częstochowie oraz Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Katowicach. Złożyliśmy już projekt pomnika przekazany przez najwybitniejszego częstochowskiego artystę Jerzego Kędziorę. W najbliższym terminie wystąpimy do Rady Miasta Częstochowy, żeby podjęła stosowną uchwałę zatwierdzającą lokalizację pomnika. Jesteśmy w trakcie rejestracji Stowarzyszenie Pamięci Jerzego Kuleja w Częstochowie,  które będzie zbierać środki na ten cel. Szukamy darczyńców, osoby fizyczne, instytucje, firmy, które będą chciały dołożyć swoją cegiełkę. Planujemy spory obiekt ok. 3 m – monument przedstawiający sylwetkę pięściarza  w  charakterystycznej  pozie  na podium – będzie ukazywał największe sukcesy w karierze Jerzego Kuleja, czyli  dwa  złote  medale  olimpijskie z Tokio 1964 i  Meksyk 1968 r. Wierzę, że pomnik Kuleja  na  stałe  zapisze  się  w  krajobrazie  miasta  i  będzie  atrakcją  turystyczną.

 Jak znajduje Pan czas na te wszystkie inicjatywy? Trochę się tego uzbierało (śmiech).

PP: Udało  mi  się  zgromadzić  wokół  siebie  fantastycznych  ludzi  przez  co  praca społeczna daje dużo  satysfakcji.  Na co dzień tego czasu trochę brakuje, ale wszyscy mamy go  tyle samo, więc jest  to  kwestia  organizacji.  Dlatego  staram się krócej spać (śmiech).

Dziękuję za rozmowę.

 Rozmawiał Piotr Wiewióra

 

Paweł Poliszewski (drugi z prawej) z wolontariuszami podczas jednej ze zbiórek żywności.


ZOBACZ TAKŻE


© 2017 - Wszelkie prawa zastrzeżone. Projekt i realizacja: rn